piątek, 8 stycznia 2021

Na choince zawieszam wiersz okolicznościowy

 

 

{okolicznościowo na bombkę, Boże Narodzenie 2020)

Eksplozja

 

Dla jednych całkiem bezgłośnie,

zaledwie przy wtórze dzwoneczków

kryształków żyrandoli,

dla innych z hukiem i dymem,

zapadaniem się stropów i podłóg

rozbiła się bania.

Bomba

na szczycie świata,

zielonym drzewie Ziemi zawieszona,

kusząca srebrem, złotem i barwami.

 

Rozprysła się

na okruchy szkła, lusterka wklęsłe.

Fałszywy brokat wpada do oczu,

w zębach piaskiem zgrzyta,

w trybach codzienności.

Popsuły nam świat i nas.

Stanął świat na głowie

W każdym lusterku

zniekształcone oczy i usta,

nie wiadomo, czy uśmiechy

czy małpie grymasy,

czy płacz czy szyderstwo.

Ostre krawędzie ranią

niemal niezauważalnie.

Boli? Nie boli?

Specjaliści ocenią, a nie ten zbolały.

 

Choćby jedną garść śniegu na opuchnięte oczy,

na twarze rozognione,

a i śniegu brak, wyparował.

Jak wielu.

 


 

Na Trzech Króli

Nadjeżdżali królowie-magowie,
w połowie
przerwana pieśń.

Niech się zły o dziecku nie dowie!
W połowie przerwana pieśń.

Zwoływali się pastuszkowie,
głośno grali,
w połowie przerwana pieśń...

A na niebie aniołów mrowie
rozświetlało nocy czerń,
pustych ulic miasteczka cieśń.
Przerwana w połowie pieśń...

Zawieście prace i krzątaninę,
lepiej zobaczyć dziecinę,
dary jej nieść, oddać cześć.
Przerwana w połowie pieśń...

Zanieście śpiewy i pokłony,
serca gorące i smutki.
Przerwana w połowie pieśń...

Jeden wie,
ten na sianie malutki,
jak dalej idą te nutki,
jaki rym i dziwna treść,
jak trudna i długa ta pieśń...

W połowie przerwana pieśń...

    (Na Trzech Króli 2021)